Recenzja Samsung Galaxy S6 edge – piękny smartfon z krągłościami

Samsung Galaxy S6 przyjęto z entuzjazmem, ale to jego brat, a bohater dzisiejszej recenzji – Galaxy S6 edge – uważany jest za najbardziej popularnego przedstawiciela serii Galaxy. Piękność z krągłościami od razu po premierze przejęła pałeczkę pierwszeństwa i oddawać jej wcale nie zamierza. Trudno się temu dziwić, skoro do potężnej mocy i eleganckiego wyglądu dodano fantazyjny boczny wyświetlacz, w którym naprawdę można się zakochać. Wygląd wyglądem, ale jak działają system i multimedia? Czy warto zakupić ten telefon? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w poniższej recenzji. SGS 6 fot3Samsung Galaxy S6 edge to telefon z kategorii premium – pod każdym względem. Mamy do czynienia z konstrukcją opartą na najwydajniejszych podzespołach i wykorzystującą najnowsze technologie. Oto, jak przedstawia się specyfikacja techniczna recenzowanego telefonu:

  • procesor: Samsung Exynos 7420;
  • liczba rdzeni: 8 (4 rdzenie Cortex-A57 2,1 GHz i 4 rdzenie Cortex-A53 1,5 GHz);
  • układ graficzny: Mali-T760 MP8;
  • pamięć RAM: 3 GB LDDDR4;
  • pamięć wewnętrzna: 32 GB;
  • wyświetlacz: Super AMOLED 5.1″;
  • rozdzielczość wyświetlacza: 1440 x 2560 pikseli (zagęszczenie na poziomie 577 ppi)
  • system operacyjny: Android 5.0.2 Lollipop
  • bateria: Li-Ion 2600 mAh

Wymiary telefonu to z kolei 142.1 x 70.1 x 7 mm. Waga wynosi tylko 132 g.

Design i wykonanie

Galaxy S6 edge już przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie smartfona innego niż wszystkie, a to oczywiście za sprawą niezwykłego – zakrzywionego – ekranu. Również zastosowane materiały jasno dają do zrozumienia, że to model z najwyższej półki. Mamy do czynienia ze szkłem Corning Gorilla Glass 4, które pokrywa całą bryłę urządzenia, za wyjątkiem boków – te są z metalu. Cała konstrukcja jest zwarta i solidnie spasowana, więc nie może być mowy o żadnym trzeszczeniu czy przemieszczaniu się elementów. Co się z tym wiąże, niestety, pozbawiono nas możliwości wyjęcia i wymiany baterii. Jeśli już o wadach w tej kategorii mowa – w SGS 6 na próżno możemy szukać slotu na kartę pamięci, bo go po prostu nie ma. Szkoda, bowiem do wersji z większą ilością pamięci wewnętrznej dopłacić trzeba całkiem sporo.
Galaxy S6 edge jest bardzo cienki i dobrze leży w dłoni, mimo swoich znacznych rozmiarów. Szkło nie gromadzi odcisków palców w nadmiernych ilościach, jednak na ekranie mogą czasami przeszkadzać smugi pozostawiane przez nasze opuszki.
Zakrzywione boki są przyjemna dla oka i stanowią dopełnienie pięknej całości. Pod względem estetycznym Samsungowi niczego zarzucić nie można. Telefon w kolorze perłowej bieli prezentuje się okazale i ekskluzywnie, elegancko i wytwornie, a jednocześnie nieco futurystycznie i ekstrawagancko. Jest to powiew świeżości na rynku mobilnym i z pewnością zasługuje na pochwałę. Obok takiej „sztuki” nie można przejść obojętnie, bowiem przyciąga wzrok jak magnes. Piękno wcale nie musi być proste.  SGS 6 edge 1

Ekran o rozdzielczości QHD zajmuje znaczną część panelu przedniego, a mimo to pod nim znalazło się jeszcze miejsce na fizyczny przycisk strony domowej, za co projektantom należą się gromkie brawa – niestety, ale takie rozwiązanie jest spotykane coraz rzadziej w urządzeniach tej klasy. Co warto odnotować – owy klawisz jest jednocześnie czujnikiem rozpoznawania odcisków palców. Po bokach wspomnianego przycisku znajdziemy dotykowe przyciski „ostatnie” oraz „wstecz”. Nad wyświetlaczem zamieszczono nazwę producenta, głośnik, przedni aparat, czujniki zbliżeniowy i oświetlenia oraz wskaźnik LED, informujący np. o ładowaniu czy nowej wiadomości. Front telefonu wykonany jest bardzo starannie i rozsądnie, nie zostawiono pustych, niewykorzystanych powierzchni, a ramki z boku ekranu można uznać za cienkie. Co ciekawe, wyświetlacz na obwodzie posiada cieniutką, czarną ramkę.SGS 6 fot4

Z tyłu, w przeciwieństwie do panelu przedniego, telefon jest prosty. W centralnej części umieszczono oczywiście nazwę producenta, ale to nad nią jest zdecydowanie ciekawiej. Tam ulokowany został główny aparat oraz wspomagający go w trudnych warunkach flesz. Lampa doświetlająca tylko lekko wystaje ponad poziom panelu, natomiast sam aparat wyrasta z tafli szkła niczym góra lodowa na oceanie. Jednych może to razić, drugim wręcz się podobać, a prawda jest taka, że można i należy się do tego przyzwyczaić. Wszak to żadna nowość, że w modelach z serii Galaxy tylny aparat mocno wystaje. Kiedy położymy telefon na „plecach”, to może się on delikatnie chwiać, ale i to nie powinno stanowić żadnego problemu.
Na lewym boku umieszczono dwa przyciski służące do zmiany głośności, z kolei na prawym – tylko i wyłącznie przycisk blokady ekranu. Klawisze te mają przyjemny skok, są ciche (w przeciwieństwie do przycisku strony głównej) i wyglądają nienagannie.
U góry urządzenia znajdziemy szufladkę na kartę Nano SIM, której wyciągnięcie jest niepotrzebnie skomplikowane, ponieważ należy do małego otworu wepchnąć specjalny bolec, aby owa kieszeń na kartę SIM wyskoczyła. SGS 6 fot6Centralnie na środku ulokowano nieśmiertelny port podczerwieni, dzięki czemu możemy używać smartfona jako pilota uniwersalnego, ale o tym później. U góry znalazło się również miejsce dla mikrofonu, który zastosowano także na spodzie urządzenia dla poprawy jakości rozmów.

Oprócz niego na dole ulokowano także głośnik, port micro USB oraz złącze słuchawkowe 3,5 mm. SGS 6 fot7Samsung designem tego modelu udowodnił, że można jeszcze czymś zaskoczyć i zachwycić. Zakrzywiony ekran okazał się strzałem w dziesiątkę, jest bowiem bardzo efektowny i wydaje się, że właśnie z tego względu zapamiętamy ten telefon na dłużej.

Wyświetlacz

Ktoś kiedyś powiedział, że wyświetlacz QHD w telefonie to głupota. Być może nie jest to szczyt racjonalizmu i ergonomicznego podejścia do tematu, jednak ciężko jest znaleźć jakiekolwiek wady matrycy czy rozdzielczości zastosowanej w recenzowanym urządzeniu, dlatego nie można mówić o złym wyborze. Powinniśmy jednak pamiętać, że tak wysoka rozdzielczość nieuchronnie prowadzi do krótszego czasu działania na akumulatorze – coś za coś.
Tak naprawdę nie da się dostrzec pojedynczego piksela, dzięki czemu obrazy są bardzo szczegółowe i pełne detali. Chroniony przez szkło Gorilla Glass wyświetlacz Super AMOLED zachwyca pod każdym względem. Jego rozmiar to 5.1 cala, rozdzielczość zaś to imponujące 1440 x 2560 pikseli, czyli w skrócie QHD. Daje to zagęszczenie na poziomie około 577 pikseli na cal. Żaden inny telefon nie może pochwalić się takim ekranem.
SGS 6 fot8Kolory są żywe, naturalne i dobrze odwzorowane, nie ma przebarwień ani innych anomalii wizualnych. Czerń jest czarna, a biel biała. Kąty widzenia są świetne, a czytelność stoi na wysokim poziomie w każdych warunkach, nawet w pełnym słońcu. Reakcje na dotyk jest natychmiastowa i precyzyjna, dzięki czemu z telefonu korzysta się bardzo przyjemnie. Jasność można dopasować indywidualnie i zapewniam, że nikomu skali nie zabraknie.

Ekran krawędziowy

Absolutnym hitem marketingowym okazał się zakrzywiony ekran, który poza niepodważalnymi walorami estetycznymi pochwalić się może również kilkoma ciekawymi funkcjonalnościami. SGS 6 fot10Jedną z nich jest wyświetlanie aktualnej daty, godziny i temperatury, kiedy potrzemy palcem do góry i w dół po zakrzywionej części ekranu. Podobny efekt otrzymamy, gdy w opcjach włączymy funkcję „Zegar nocny” – wtedy to w ustalonych przez nas godzinach na krawędzi ekranu wyświetlana będzie godzina. Użyteczne, kiedy nie chcemy w środku nocy świecić sobie ekranem po oczach, a koniecznie chcemy się dowiedzieć, która jest godzina. Z powiadomień dowiemy się również o nowej wiadomości czy nieodebranym połączeniu. To jednak nie wszystko, co przygotował dla nas Samsung.
Kolejna nowinka to wysuwany panel, na którym znajdują się kolorowe koła oznaczające przypisany im kontakt. I tak, jeśli daną osobę zapisaliśmy w niebieskim kole, to przy nadchodzącym od niej połączeniu ekran krawędziowy również podświetli się na niebiesko i będzie falował.SGS 6 fot12W przypadku, gdy nie odbierzemy takiego połączenia, to na panelu czeka na nas stosowne powiadomienie. Stamtąd możemy również szybko oddzwonić lub napisać wiadomość tekstową. SGS 6 fot11

Zakrzywiony wyświetlacz jest świetną wizytówką i znakiem rozpoznawczym Samsunga Galaxy S6 edge dzięki efektowności idącej w parze z funkcjonalnością. Brawo!

Wydajność

W Samsungu Galaxy S6 postawiono na potężne podzespoły, dysponujące ogromną mocą obliczeniową. Nic więc dziwnego, że w popularnych benchmarkach telefon plasuje się na samym szczycie rankingu.

Siedemdziesiąt tysięcy punktów w AnTuTu robi wrażenie, tak samo jak blisko dwadzieścia trzy tysiące w 3D Marku.
Jako zapalony gracz nie mogłem się powstrzymać przed wypróbowaniem Samsunga w najnowszych produkcjach. Zgodnie z oczekiwaniami obyło się bez żadnych kłopotów w postaci rwanej animacji czy spadku ilości wyświetlanych klatek. Przetestowane tytuły to przede wszystkim Asphalt 8: Airborne, który z urządzeń mobilnych wyciska siódme poty oraz Batman: Arkham Origins, ładnie wyglądająca, aczkolwiek nudnawa bijatyka.
Galaxy S6 edge tylko potwierdził, że żadne wyzwanie mu nie straszne i z powyższymi tytułami poradził sobie bez zająknięcia. Trudno się jednak dziwić, skoro na pokładzie ma się jedne z najmocniejszych dostępnych obecnie podzespołów.

Oprogramowanie

Rozmieszczenie i układ ikon oraz widżetów możemy w dowolny sposób konfigurować, zarówno na ekranie głównym, jak i w menu. To samo tyczy się rzecz jasna panelu powiadomień, na którym nie zabrakło najważniejszych funkcji, które można włączać i wyłączać jednym kliknięciem.

Do użytku oddano nam dwa pulpity, a na trzecim, pierwszym od lewej, znajdziemy zakładkę Briefing. Tam przeczytamy wiadomości ze świata pogrupowane w kategorie i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. I sportowiec, i maniak nowych technologii. Do naszej dyspozycji oddano kilka ciekawych aplikacji, którym warto przyjrzeć się bliżej. Chcemy sprawdzić ile kroków zrobimy podczas porannej przebieżki? Jaki jest nasz puls?
Żaden problem – uruchamiamy S Health, kładziemy palec na główny przycisk, czekamy, i już, gotowe. Oprócz tego w nasze ręce oddano również Smart Menedżera, pozwalającego zaoszczędzić nasz czas i pamięć telefonu za pomocą kilku dotknięć.

Jak wspomniałem, Galaxy S6 edge wyposażony jest w port podczerwieni, a co za tym idzie, możemy go wykorzystać jako pilot do telewizora czy kina domowego. W paru krokach skonfigurujemy nasze urządzenia i kilka pilotów zastąpimy smartfonem – rzeczywiście smart.

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak dopiero wtedy, gdy zagłębimy się w ustawienia telefonu. To tam odkryjemy kolejne ciekawe funkcje telefonu, które są bardzo praktyczne i pomocne, a korzystanie z nich jest intuicyjne i przyjemne.
Przeglądając kontakty i będąc na profilu konkretnej osoby, wystarczy przyłożyć telefon do ucha i ten, sam, połączy się z daną osobą. Zrobienie zrzutu ekranu nie wymaga już jednoczesnego naciśnięcia klawiszy blokady i menu, bo teraz wystarczy przesunąć bokiem dłoni od jednej do drugiej krawędzi ekranu. Proste i wygodne. Oczywiście najpierw musimy włączyć powyższe opcje, aby móc z nich korzystać. Na plus trzeba zaliczyć także możliwość odbierania i kończenia połączeń za pomocą przycisków bądź poleceń głosowych.

Dla standardowych typów blokady ekranu alternatywą mogą być odciski palców. Taka blokada jest na pewno bezpieczniejsza niż wzór, a z drugiej strony, w przeciwieństwie do hasła czy kodu PIN, nie musimy niczego pamiętać. Byle zawsze i wszędzie zabierać kciuk z sobą. Samo rozpoznawanie linii papilarnych odbywa się właśnie przez przyłożenie kciuka do ekranu głównego. Ani razu nie zdarzyło mi się, żeby system miał problem z identyfikacją moich linii papilarnych.
Oprócz powyższych opcji warto jeszcze zwrócić uwagę na możliwość pracy w trybie okienkowym oraz zmniejszenie okna aplikacji poprzez przeciągnięcie palcem z rogu wyświetlacza do środka.

Poza tym standardowo – czyli zmiana czcionki i jej rozmiaru, zamykanie wszystkich ostatnio używanych aplikacji jednocześnie czy otwieranie aparatu bezpośrednio z ekranu blokady. Swego rodzaju perełki można jednak spotkać w innych zakamarkach ustawień. Tam można dokopać się do języka polskiego, ale… w gwarze śląskiej.
Ciekawostka, która na pewno u nie jednej osoby spowoduje uśmiech na twarzy. Ponadto – różne rodzaje wibracji, które czujemy podczas nadchodzącego połączenia.
Aplikacje takie jak przeglądarka zdjęć czy odtwarzacz filmów działają i wyglądają dobrze, rozpisywanie się nad nimi większego sensu nie ma, toteż czynić tego nie będę.
Jako że jest to recenzja telefonu, warto napisać coś o jakości rozmów. W czasie połączenia naszego rozmówcę słychać głośno i wyraźnie, on również nie ma żadnych kłopotów ze zrozumieniem nas. Ani razu nie zdarzyło mi się, abym zgubił zasięg bądź miał problem z połączeniem.

System działa sprawnie i bezproblemowo, a do tego wyposażony jest w najważniejsze i użyteczne funkcje. Nie ma kłopotów ze stabilnością i pracą aplikacji, a Galaxy S6 edge sprawdzi się w każdym zadaniu.

Multimedia

Dźwięk

Jak gra flagowiec Samsunga? Bardzo dobrze. Bez wątpienia umiejscowienie głośnika mogło być lepsze, ale w końcu kto słucha czegokolwiek na głośniku w telefonie? Do zestawu dołączone zostały słuchawki douszne, które z pewnością do najlepszych nie należą, zatem od razu przesiadłem się na moje Superluxy HD 681B, aby odczuwane wrażenia były jak najlepsze.

SGS 6 fot13

Do odtwarzania muzyki służy aplikacja, uwaga, „Muzyka”. Prezentuje się ona całkiem w porządku i zawiera sporo ustawień, które możemy zmieniać wedle życzenia, aby dostosować brzmienie do własnych potrzeb. Warto poświęcić chwilę na przeprowadzenie testu „Adapt Sound”, który pozwala na sprawdzenie, jak dobrze słyszymy dane dźwięki, po czym automatycznie zoptymalizuje opcje dźwięku tak, aby był dla nas jak najprzyjemniejszy w odbiorze.
Oprócz tego możemy oczywiście wybrać jeden z predefiniowanych zestawów ustawień, jednak lepszym rozwiązaniem jest manualne wyszukanie optymalnego rozwiązania.

Dźwięk płynący ze słuchawek jest czysty i przyjemny dla ucha, można jednak odnieść wrażenie, że mogłoby być jeszcze lepiej, jednak absolutnie nie ma na co narzekać i chyba nikt się nie obrazi, jeśli nazwę Galaxy S6 edge dobrym telefonem muzycznym. Do ideału mimo wszystko trochę brakuje.

Aparat

Zakrzywiony Galaxy S6 posiada dwa aparaty: tylni o 16 Mpix matrycy i przedni z matrycą 5 Mpix. Skupimy się oczywiście na tym pierwszym, bo znajdzie on zapewne o wiele więcej zastosowań niż ten drugi. Nie bez powodu.SGS 6 fot14Zdjęcia robione opisywanym Samsungiem są po prostu świetne i ciężko dodać coś więcej. Aparat radzi sobie świetnie w każdych warunkach oświetleniowych, po przybliżeniu nie dopatrzymy się szumów czy zniekształceń. Kolory są naturalne, nie spotkamy się z wrażeniem przejaskrawienia zdjęć. Lampa błyskowa doskonale radzi sobie w ciemnościach, pozwalając uzyskać dobrej jakości zdjęcia. Autofocus na ogół działa szybko i poprawnie, jednak zdarza mu się nieco dłużej „myśleć”, gdy światła jest mało.
Większość zdjęć wykonałem w trybie automatycznym, bo po prostu rzeczywiście dobiera najlepsze ustawienia w danym momencie. Zdjęcia są szczegółowe i jeśli choć odrobinę się wysilimy, możemy pstryknąć naprawdę porządną fotkę.
Tryb profesjonalny pozwala na zmianę większości kluczowych parametrów, takich jak ISO, balans bieli czy punkt ostrości. Poza tym możemy wybrać również rozdzielczość naszych zdjęć, w moim przypadku jest to 5312 x 2988.
Warto dodać, że nasze indywidualne ustawienia można zapisać i w dowolnym momencie przywrócić.
Poza trybem dla ludzi znających się na rzeczy przygotowano kilka innych – równie ciekawych i pomocnych w niektórych sytuacjach. Największym powodzeniem cieszył się u mnie tryb, w którym wybieramy obiekt ostrości, a resztę dopasowujemy sami – czy ma być rozmyta czy wyraźna. Z identycznym trybem miałem do czynienia w Xperii Z3, jednak tutaj działa on nieco precyzyjniej. Ponadto nie zapomniano o trybie panoramy, a także szybko lub wolno poruszających się obiektach. Do naszej dyspozycji pozostawiono także opcję wirtualnego zdjęcia, w której okrążamy obiekt zainteresowania, a potem podziwiać możemy obraz niemalże w jakości 3D. Dostępnych trybów jest więcej i oczywiście można je pobrać.
Interfejs aplikacji aparatu jest przyjazny dla użytkownika, nie przytłacza nadmierną ilością danych, pokazuje to, co istotne i nie absorbuje zbytnio naszej uwagi.
W przypadku przedniego „oka” już tak pięknie nie jest, lecz jakość wykonywanych przez niego zdjęć z pewnością będzie wystarczająca do strzelenia setki selfie. Jeśli już jesteśmy przy takich zdjęciach – Samsung pomyślał również o wygodzie robienia takich zdjęć i wystarczy, że położymy palec na lampie błyskowej na tylnym panelu, i zdjęcie gotowe.

SGS6 fot15Proste? Proste.

Nagrywane filmy również zachwycają. Obiektyw łapie mnóstwo szczegółów, nawet przy szybkim ruchu. Kolory są piękne i naturalne. Ogólna jakość plików wideo jest świetna, zwłaszcza w rozdzielczości 4K. Poza tym do wyboru mamy jeszcze nagrania w rozdzielczościach 1440p, 1080p oraz 720p i 480p. W FullHD kręcić możemy w 60 klatkach na sekundę, a w HD aż w 120.

Poniżej zamieszczam przykładowe zdjęcia i nagrania, abyście sami mogli ocenić ich jakość.

Bateria

W związku z brakiem możliwości wymiany baterii, musimy zaakceptować ją taką, jaka jest. A jest średnia i nic ponad to. Wielki wyświetlacz i jeszcze większa rozdzielczość zdecydowanie robią swoje, jak i potężne podzespoły.
Telefon używany był codziennie i rzadko kiedy zdarzało się, żeby wytrwał dłużej niż półtora – dwa dni, i to było maksimum jego możliwości. Podczas korzystania z niego niemal bez przerwy byłem połączony z siecią, czyli przez kilka godzin dziennie. Poza tym standardowo – YouTube, Facebook, trochę robienia zdjęć i filmów, przy których poziom naładowania akumulatora spada naprawdę szybko.
Samsung oczywiście przygotował dla nas dwa specjalne tryby – oszczędzania energii oraz bardzo niskiego zużycia energii. Ten pierwszy wydłuża żywot smartfona nieznacznie, z kolei ten drugi przygotowano chyba z myślą o ludziach, którzy zabłądzili lub lubią cofnąć się w czasie o kilkanaście lat.SGS 6 fot16Ładowanie baterii przy użyciu ładowarki dołączonej do zestawu trwało tylko półtorej godziny, co jest naprawdę rewelacyjnym wynikiem.
Dodatkowo w zestawie przysłano ładowarkę bezprzewodową, którą oczywiście również przetestowałem i sprawdziłem.
SGS 6 fot17Okrągłą ładowarkę podłączamy do zwykłej ładowarki sieciowej, którą to z kolei wpinamy do gniazdka. Po tym już naprawdę możemy podładować nasz telefon całkowicie bezprzewodowo. Wystarczy, że położymy go na ładowarce indukcyjnej i tyle. O tym, że telefon rzeczywiście się ładuje, informuje nas niebieskie podświetlenie. Kiedy bateria jest naładowana – kolor zmienia się na zielony.

SGS 6 fot18Ciężko mówić o zastąpieniu taką podstawką ładującą zwyczajnej ładowarki sieciowej, jednak jest to swego rodzaju ciekawostka, która ładnie wygląda i jest praktyczna. Wszak łatwiej jest położyć telefon, niż podpiąć go do kabla. Leniwi z pewnością docenią. Wynalazek ten lepiej sprawdza się przy podładowywaniu baterii, aniżeli ładowaniu od zera, ponieważ trwa to zdecydowanie dłużej. Dla niektórych – na pewno zbyt długo.

Podsumowanie

Dotarliśmy, a przynajmniej mam taką nadzieję, do końca recenzji. Czas na wydanie werdyktu.
Samsung Galaxy S6 edge to telefon niezwykły i niepowtarzalny. Jest piękny i ponadczasowy dzięki swojemu fantazyjnemu, zakrzywionemu ekranowi. Nie można mu przy tym odmówić elegancji i klasy.
Na zewnątrz gustowna kompozycja szkła i metalu, w środku buzujące gigabajty i gigaherce mocy.
Oprócz oryginalnego wyglądu telefon może pochwalić się bardzo dobrze działającym – w końcu – TouchWizem, przyjaznym interfejsem oraz świetnymi multimediami, z doskonałym aparatem na czele. Dołóżmy do tego naprawdę świetny wyświetlacz, przemyślany design i dobre spasowanie konstrukcji.
Ostatecznie dojdziemy do wniosku, że największą przywarą tego urządzenia jest brak slotu na kartę pamięci czy brak możliwości wymiany baterii, co niestety nie zachwyca. Czy to przekreśla szansę tego telefonu na miano „perfekcyjnego”? Tak.SGS 6 fot19

Samsung wysoko postawił poprzeczkę i wydaje się, że na chwilę obecną to właśnie recenzowany model rozsiadł się wygodnie na tronie dla najlepszego dostępnego smartfona na rynku.

Kwestia opłacalności to trudny temat, jednak nie można go pominąć. Przy całych tych zachwytach nie można zapomnieć o czynniku, który w tak wielu sprawach kieruje naszym życiem. Cena jest oszałamiająco wysoka, a czy adekwatna? Można mieć wątpliwości, zwłaszcza jeśli spojrzymy na Samsunga Galaxy S6, który poza tym, że ma inny ekran, nie różni się absolutnie niczym. Mimo to nie można się oprzeć wrażeniu, że to właśnie zakrzywiony ekran robi ogromną różnicę – i to on jest elementem, ze względu na który można zdecydować się na ten model. Z pewnością nikt, kto go kupi, nie będzie zawiedziony.

Podziel się ze znajomymi: