HiFime Sabre 9018 – mikroskopijny DAC

WYKONANIE

O HiFime 9018D pisałem, że jest malutki. Ale HiFime Sabre 9018 jest naprawdę, naprawdę mały. Jego wielkość jest prawie identyczna jak pudełka zapałek, co oznacza wymiary ponad dwukrotnie mniejsze od wcześniej recenzowanego modelu. Obudowa została wykonana z dobrze ukształtowanego, zaokrąglonego kawałka czarnego plastiku. W tym modelu HiFime spasowanie jest bardzo dobre, w zasadzie nie ma się do czego doczepić, jeśli chodzi o dokładność wykonania. Szkoda tylko, że nie użyto jakiegoś bardziej eleganckiego materiału. DAC wygląda na bardzo tani, nie wyróżnia się dosłownie niczym, prezentuje raczej dyskretny styl. Dopiero przy dokładniejszych oględzinach zauważymy wytłoczone w plastiku, ładnie prezentujące się pod światło logo producenta.
Urządzenie posiada jedno wyjście mini-jack 3,5 mm (mogące służyć jako wyjście optyczne) i jest podłączane przez dobrej jakości, dziesięciocentymetrowy kabelek USB, na stałe przytwierdzony do urządzenia… I to w zasadzie wszystko. Na pokładzie urządzenia znajduje się jeszcze tylko czerwona dioda, sygnalizująca jego pracę i zarazem podświetlająca „od środka” port mini-jack. W DACu HiFime Sabre 9018 nie uświadczymy żadnych przełączników ani regulacji głośności (odbywa się ona za pośrednictwem systemu operacyjnego).

HiFime Sabre 9018

UŻYTKOWANIE

Urządzenie jest typu plug-and-play. Prawie natychmiast po podłączeniu możemy z DAC-a korzystać. Regulacja głośności odbywa się w systemie operacyjnym, mamy dostępne 64 poziomy głośności (oznacza to, że niektóre zmiany w systemie „o jeden” powodują większy przyrost głośności niż inne, ale w niczym to nie przeszkadza). To rozwiązanie bardzo przypadło mi do gustu – jest dużo wygodniejsze i bardziej intuicyjne od szwankującej czasami zewnętrznej regulacji występującej w modelu 9018D.
DAC obsługuje gęste formaty do 96 kHz/24 bit. Na tym polu urządzenie przegrywa z 9018D, które potrafiło sobie poradzić z hipergęstymi plikami 384/32 oraz DSD. Nie odczytuję tego jednak jako minus – osoby używające plików gęstszych niż 96/24 to bardzo rzadka grupa, która będzie raczej szukała wzmacniacza za dużo więcej niż 300 złotych.
Podczas użytkowania nie napotkałem większych problemów. Jedyna usterka dotyczyła „przycinania” się na DAC-u dźwięku z laptopa. Problem całkowicie rozwiązało przełączenie urządzenia do innego portu USB.

1 2 3 4

Podziel się ze znajomymi: