Recenzja Thermaltake Versa H21 Window – tania obudowa z potencjałem

Aranżacja okablowania, chłodzenie i cisza

Z racji wstawienia okna w panelu bocznym, warto jest poświęcić chwilę na jak najlepsze uporządkowanie kabli, aby te nie psuły efektu wizualnego ani nie działały negatywnie na swobodny przepływa powietrza. W jednej obudowie możliwości te są ograniczone, w drugiej żadne, a w jeszcze innej przewodów nie widać wcale. Jak jest w tym przypadku? Naprawdę dobrze. Podzespoły, które znalazły się w środku, to:

  • Procesor: Intel Core i5 2500K,
  • chłodzenie procesora: Thermaltake Frio Silent 14,
  • płyta główna: ASRock P67 Pro3 B3,
  • karta graficzna: Gigabyte Radon HD7870,
  • pamięć RAM: GEiL 2 x 4 GB,
  • zasilacz: Cooler Master G550M,
  • dyski: WD Green 1 TB + Samsung 3.5″ 1 TB,
  • napęd optyczny: DVD LiteOn iHAS22.

Dzięki zasilaczowi z modularnym okablowaniem udało się ograniczyć ilość wykorzystywanych przewodów, mimo to było co ukrywać. Dzięki wyprofilowaniu panelu bocznego, za tylną tacką znalazło się sporo miejsca na grube kable zasilające i nie tylko. To zaś poskutkowało tym, że przewody nie „latały” po wnętrzu, nie zahaczały o radiatory czy wentylatory. Oczywiście, aby uzyskać taki efekt, do pracy należy się przyłożyć i poświęcić jej trochę czasu. Versa H21 fot15

Jeden wentylator wydmuchujący powietrze to z pewnością zbyt mało, by zapewnić podzespołom optymalne warunki chłodzenia. Trzeba się z tym liczyć, decydując się na Versę H21, jednak trudno oczekiwać bogatszego wyposażenia w tym segmencie cenowym.
Jak sprawuje się sam wentylator? Niespodziewanie cicho. Thermaltake Pure 12 zachowuje się bardzo przyzwoicie i ciężko określić jego pracę jako przeszkadzającą. Oczywiście, „cichofile” nie będą zachwyceni, jednak ta obudowa raczej nie jest skierowana do takich osób. Poza tym plastikowe nóżki z łatwością przenoszą wytworzone wibracje na podłoże, co jest kolejnym argumentem za tym, że to nie jest produkt dla wielbiących ciszę.

1 2 3 4 5

Podziel się ze znajomymi: