Recenzja: kołowrotek Dragon Sugoi SL.Ti FD830i

Kiedy szukałem lekkiego kołowrotka pod spinning na rzekach, Sugoi SL.Ti FD830i pojawił się na mojej liście dość szybko.Obietnice producenta brzmiały ciekawie. Tytanowa oś, przekładnia Ryobi, wodoszczelny hamulec. Postanowiłem sprawdzić, jak to wygląda w praktyce.

Pierwsze wrażenie

Z pudełka wyjąłem kołowrotek, który od razu zrobił na mnie wrażenie swoją wagą – a raczej jej brakiem. 235 gramów w rozmiarze 3000 to naprawdę dobry wynik. Sparowany z lekką wędką (Dragon Slow Lure 8) UL/L daje zestaw, który można kręcić cały dzień bez uczucia zmęczenia nadgarstka.

Wizualnie Sugoi prezentuje się bardzo dobrze. Srebrno-złota kolorystyka, smukła obudowa, nic nie odstaje, nic się nie rusza. Korbka siedzi pewnie – jest wkręcana bezpośrednio w przekładnię, a nie wciskana jak w tańszych modelach. To może wydawać się drobnostka, ale w dłuższej perspektywie oznacza dużo mniejsze ryzyko luzów.

 

Co siedzi w środku

Zanim przejdę do wrażeń z łowienia – kilka słów o tym, co Dragon upchał w tym korpusie. Bo lista technologii jest naprawdę długa jak na tę półkę cenową.

Korpus i rotor są wykonane z kompozytu grafitowo-tytanowego (Dragon nazywa to NCRT). Oś główna ze stopu tytanowego. Główna przekładnia frezowana CNC, wzmocniona (H.E.Gear). System posuwu szpuli to Ryobi Flat Oscillation – co tłumaczy się na bardzo równy nawój, o czym za chwilę. Rolka kabłąka tytanowa, łożyskowana i wodoszczelna. Hamulec przedni wielotarczowy, również wodoszczelny.

Łożysk jest 8 sztuk (7BB + 1RB z infinite anti-reverse). Na papierze wygląda to solidnie – i w praktyce potwierdza się, że to nie są „łożyska dla ilości”. Praca jest bardzo płynna.

Parametry FD830i w pigułce:

  • Łożyska: 7 + 1
  • Pojemność szpuli: 0.18 mm / 150 m
  • Moc hamulca: 5 kg
  • Waga: 235 g
  • Przełożenie: 1:5.0
  • Nawój: 68 cm

Nad wodą

I tu zaczyna się najważniejsza część. Bo parametry są parametrami, a kołowrotek weryfikuje się dopiero na łowisku.

Pierwsze obroty korbki i od razu czuć, że jest okej. Praca przekładni jest cicha i równomierna, bez żadnych zgrzytów czy „chropowatości”. Smar SlideGREASE najwyraźniej robi swoje.

Nawój – system Flat Oscillation od Ryobi sprawdza się wyśmienicie. Cienka plecionka (łowiłem na 0.07) układa się równo na całej szerokości aluminiowej szpuli, krzyż na krzyż, bez żadnych kumulacji przy krawędziach. To ważne, szczególnie przy łowieniu lekkimi przynętami.

Hamulec działa płynnie, bez szarpnięć. 5 kg mocy wystarczy spokojnie na klenie, jazie, okonie czy pstrągi. Wodoszczelność to bonus – łowię dużo brodząc i nie muszę się martwić o to, że pryśnięcie wody na kołowrotek skróci mu życie.

Kabłąk zamyka się pewnie, rolka antyskręceniowa działa bez zarzutu.

Czego brakuje / co można poprawić

Nie byłbym uczciwy, gdybym nie napisał o kilku rzeczach, które mogą komuś przeszkadzać.

Przełożenie 5.0:1 – to raczej wolne przełożenie. Do jigowania i wolnego prowadzenia przynęt jest w sam raz, ale jeśli ktoś lubi szybki spinning, agresywne prowadzenie  czy potrzebuje szybko zwijać linkę – może odczuć, że korbka „nie nadąża”. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale to kwestia preferencji.

Hamulec 5 kg – na klenie i pstrągi absolutnie wystarczy. Na okonie też. Ale jeśli ktoś planuje tym kołowrotkiem holować większe szczupaki czy sandacze – może być ciasno. To nie jest kołowrotek do ciężkiego spinningu i nie udaje, że nim jest.

Brak szpuli zapasowej w zestawie – da się dokupić, ale fajnie jakby była w zestawie. Chociażby pod żyłkę, kiedy główna jest nawinięta plecionką.

Dla kogo ten kołowrotek?

Sugoi SL.Ti FD830i to kołowrotek skrojony pod light i ultralight spinning na rzekach. Jeśli łowisz klenie, jazie, pstrągi, okonie – na małych i średnich rzekach, z lekkimi przynętami do kilkunastu gramów, tak jak ja, to jest sprzęt, który to obsłuży. Waga, płynność pracy i nawój to jego najmocniejsze strony.

Nie jest to natomiast młynek do wszystkiego. Ciężki spinning, duże rzeki, duże ryby – tutaj szukałbym czegoś z mocniejszym hamulcem i szybszym przełożeniem.

Warto dodać, że cała seria Sugoi jest produkowana przez japońskie Ryobi – co w tej półce cenowej (ok. 200 zł) nie jest takie oczywiste. Wielu producentów w tym przedziale korzysta z chińskich fabryk, a tutaj mamy sprawdzony japoński mechanizm w polskim brandzie.

Podsumowanie

Dragon Sugoi SL.Ti FD830i to solidny, lekki kołowrotek z dobrą specyfikacją i sprawdzonym mechanizmem Ryobi. Za te pieniądze trudno znaleźć coś z lepszym stosunkiem jakości do ceny w segmencie light spinning. Polecam – z zastrzeżeniem, że raczej pod klenie czy okonie, niż duże szczupaki czy sandacze.

Podziel się ze znajomymi: