HiFime 9018D – audiofilski DAC w ludzkiej cenie

UŻYTKOWANIE

HiFime 9018D

HiFime 9018D – panel tylni

HiFime 9018D

HiFime 9018D – panel przedni

Aby uruchomić DACa w systemie Windows, należy zainteresować prościutkie sterowniki. Nie mają one w zasadzie żadnych dodatkowych funkcji, pozwalają jedynie na zmianę jakości dźwięku wysyłanego do DACa (co w praktyce można wykonać również z poziomu systemu). Możemy wybierać z olbrzymiego zakresu 32kHz-384kHz oraz 16-24-32 bity. Maniacy ultra-gęstych formatów powinni docenić możliwość odtwarzania jakości daleko wykraczającej poza typowy dźwięk CD czy nawet Blu-Ray. Słyszalność różnic między poszczególną gęstością to już temat na zupełnie osobny artykuł, natomiast warto wspomnieć o obsłudze przez DACa plików DSD.
Po podłączeniu urządzenia do komputera mamy (tylko) przez chwilę możliwość zmienienia jasności ekranu oraz wybrania jednego z dwóch ustawień „PCM Frequency Filter” (modyfikacje pozwalają delikatnie dostosować brzmienie, jednak nie wgłębiałem się w tę funkcję urządzenia). Po momencie DAC powinien przejść w tryb normalnego użytkowania, w którym na ekranie wyświetlana jest ilość kHz odbieranego przez DACa sygnału, a głośność wraca do poziomu z ostatnich odsłuchów.
No właśnie – powinien przejść.  I tu zaczynają się problemy z użytkowaniem, bo przy włączaniu DAC lubi się zawieszać. Niczym drastycznym by to nie było, gdyby nie to, że podczas tego zawieszania się odtwarza muzykę – z maksymalną głośnością. Maksymalną głośnością, która w pełni wystarcza do uszkodzenia słuchu i uszkodzenia przetworników w słuchawkach in-ear. Takie rzeczy po prostu nie mogą się zdarzać w sprzęcie audio! Nie wiem, czemu HiFime na założył zwyczajnej blokady wyjścia na czas włączania, czemu nie zablokował uzyskiwania maksymalnej mocy bez polecenia użytkownika, czemu nie ustawił domyślnego poziomu głośności jako najniższego? Jeszcze raz: to niewybaczalne, żeby sprzęt HiFi narażał na uszkodzenia sprzętu i słuchu bez wyraźnej woli korzystającego. Oczywiście ta paranoidalna sytuacja zawieszenia zdarza się rzadko i po chwili poziom głośności wraca do tego z ostatnich odsłuchów. Mimo to, nawet jeden taki przypadek byłby o jednym za dużo, a HiFime zabawił się ze mną w ten sposób więcej niż raz. A należy dodać, że półsekundowa maksymalna głośność to już nieodłączny element włączania DACa, kiedy gra muzyka.
Weszliśmy już na niebotyczne natężenia dźwięku, czas zejść w dół. Z poziomu systemu możemy wybrać osiem różnych poziomów natężenia. W samym urządzeniu głośność regulujemy dwoma przyciskami z przodu urządzenia, w zakresie -127,5 dB – 0 dB. Interwał wynosi 0,5 dB, zatem teoretycznie mamy 255 poziomów głośności. W praktyce na typowych słuchawkach najgłośniejsze dźwięki w najgłośniejszych nagraniach zaczynają być słyszalne na poziomie -100 dB, bardzo cichy odsłuch jest możliwy na -80 dB.
W regulacji dźwięku HiFime również nam „pomoże” – czas wrócić do poruszanej kwestii złego wykonania lewego przycisku głośności. Czasem po powrocie z przerwy w odsłuchach zauważałem, że dźwięk nie płynie. Co było powodem? Poziom głośności -127 dB, wyregulowany przez DACa „samodzielnie”. Okazuje się, że w moim egzemplarzu lewy przycisk głośności należał do grupy „samowciskających”. Raz na jakiś czas blokował się i trzeba go było ręcznie poprawiać, żeby móc głośność podwyższyć bądź pozostawić na stałym poziomie. Jeśli to jest sposób HiFime na ochronę nadszarpniętego przez poprzednie problemy z DACiem słuchu – nie jest zbyt przemyślany.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest raczej cecha konkretnego egzemplarza, ale o tak podstawowe rzeczy, jak działająca w pełni regulacja głośności, producent powinien dbać w każdym wytworze.
HiFime 9018DKiedy już DAC poprawnie się włączy i nasz przycisk akurat nie będzie się sam wciskał, użytkowanie jest zupełnie bezproblemowe. Gniazdo słuchawkowe jest bardzo dobrej jakości, świetnie trzyma słuchawki. Również port USB nie sprawiał mi problemów, kabel tkwił w nim pewnie.
Na koniec warto wspomnieć o denerwującej konieczności odłączenia i podłączenia DACa, jeśli chcemy zmienić parametry dźwięku do niego przekazywane – szkoda, że nigdzie o tym nie wspomniano, bo nie jest to sprawa oczywista.

1 2 3 4 5

Podziel się ze znajomymi: