Mechanika gry
Trzeba też trochę wspomnieć o samej mechanice gry. Po śmierci dostajemy nowego żołnierza. Co za tym idzie, poprzedni – wraz z całym swoim ekwipunkiem – leży gdzieś na froncie. Jeśli więc nie chcemy stracić swojego osprzętu, to musimy podnieść ciało naszego żołnierza i zebrać broń. Możemy też po prostu to olać i grać naszym nowym wojakiem. Ekwipunek kupujemy za punkty, które zdobywamy za zabijanie przeciwników, wykonywanie celów misji lub zdobywanie osiągnięć. Punktów jest mało i warto je oszczędzać, tym bardziej, że łatwo je utracić. Poza oczywistym zakupem ekwipunku, np. broni, granatów czy apteczek, możemy też za pomocą radia poprosić o wsparcie. Ostrzał artyleryjski, zrzut spadochroniarzy, amunicji czy pojazdów – to daje dużą przewagę na froncie, ale jest też bardzo kosztowne. Wracając jeszcze do ekwipunku – jest on różny w zależności od tego, w jakiej jesteśmy frakcji, a takich są trzy: zielone pasy, szare hełmy i brązowe spodnie. Każda z nich ma swoje określone bronie i pojazdy, jednak, jeśli przejmiecie wrogi pojazd z bronią, to w zbrojowni otrzymacie również ich arsenał.
Izometria a 3D
Jak wspomniałem już wcześniej, w grze mamy kamerę izometryczną. Nie oznacza to jednak, że gra jest w 2D, a teren nie ma znaczenia. Biegając, czujemy, kiedy wspinamy się pod górę, a kiedy z niej zbiegamy. Czujemy, kiedy biegamy po piasku, a kiedy po asfalcie. Rozpoznanie terenu jest bardzo ważne, ponieważ często pozwala nam to przetrwać, np. chowając się za skałą podczas ataku znacznie większej grupy przeciwników. Trzeba też uważać gdzie strzelamy – czasami przez głupi błąd po prostu umieramy. Dla przykładu podam akcję, kiedy to wystrzeliwałem kilka magazynków z mojej M4, po czym zauważyłem, że cała amunicja trafiła w drzewo, za którym się chowałem, a nie w przeciwnika. A wystarczyło, że wychyliłbym się jeszcze o krok…

