Recenzja Dying Light – lokalne zombiaki odświeżają gatunek

Biegnij, skacz, wspinaj

Jednym z najważniejszych elementów tej gry jest parkour. Nie jest to jakiś słaby system, gdzie poprzez parkour rozumiemy przeskakiwanie nad płotkiem, a bardziej popisy, których nie powstydziłaby się nawet Faith z Mirror’s Edge. Wspinanie się na kilkuset metrowy budynek? Czemu nie. Skakanie z takiego na ziemię? Czemu nie. Jazda na tyrolce, a po chwili skok na przeciwnika? Czemu nie. Kyle Crane to bardzo zwinny człowiek, który potrafi się bardzo dobrze wspinać, turlać, biegać i skakać. Już na początku skacze się przyjemnie, jednak wraz z odblokowywaniem nowych umiejętności w oknie zwinności, gra zyskuje co raz więcej rumieńców. Z początku jednak jeszcze nie doceniamy do końca umiejętności naszego protagonisty, ponieważ Slumsy to nie są wysokie tereny, w których możemy wykonywać jakieś niesamowite akrobacje. Zmienia się to po przejściu do Strefy 0, gdzie zamiast niskich domków mamy wysokie bloki, wieże i inne budowle, na które możemy się wspinać. W grze nie zabraknie również specjalnych wyzwań, które polegać będą na jak najszybszym dostaniu się do wyznaczonego celu. Pierwsze z nich to zaimplementowane od razu do gry wyzwania, w których po prostu mamy kilka znaczników, do których musimy dobiegać. Drugie, znacznie ciekawsze, to dodane po pewnym czasie z dodatkiem Horda Bozaka, który daje nam kolejne nowe wyzwania. Nie wszystkie dotyczą zwinności, a niektóre z nich wchodzą w skład przepustki sezonowej, ale pewna część dodana jest do podstawowej wersji gry. Większość to proste wyzwania, w których musimy dotrzeć do wyznaczonych punktów przed upływem czasu. Różnica polega na tym, że za wszystkie akrobacje jakie wykonujemy (wspinaczki, wślizgi, przeskoki), dostajemy dodatkową prędkość. Przy tych wyzwaniach bawiłem się chyba najlepiej. Reszty z tego dodatku nie byłem w stanie ocenić, ponieważ nie byłem zaopatrzony w przepustkę sezonową. Przyczepić się jednak można trochę do sterowania. Czasami przez głupi błąd (np. gra nie załapie, że kliknęliśmy spację) spadamy i często giniemy. Ogółem więc o ile często skakanie po budynkach przynosiło mi mnóstwo frajdy, to czasami dostawałem szewskiej pasji, gdy Crane nie był w stanie złapać się poręczy i spadał na ziemię.

Wyprawa po zrzut

Wyprawa po zrzut

Kyle, ulepsz się!

Kyle Crane w trakcie gry się rozwija. Zdobywa nowe umiejętności, staje się odporniejszy, szybszy, silniejszy i zwinniejszy. Dostępne mamy trzy drzewka rozwoju umiejętności, czyli Przetrwanie, Zwinność i Siła. Każde z nich rozwijamy za wykonywanie różnych akcji powiązanych z danym drzewkiem. W przypadku zwinności warto jest wspinać się na wysokie budynki, dużo skakać i wykonywać wyzwania związane z parkourem. Aby rozwijać siłę, trzeba oczywiście walczyć. Ciekawie sprawa wygląda z umiejętnościami przetrwania, bowiem kiedy zginiemy, tracimy ich pewną ilość. Z początku jest to tylko 500, ale z każdym awansem tracimy kolejne 500. Ileż to razy byłem bliski wyższego poziomu, aż nagle ginąłem i traciłem mnóstwo punktów…  Poza nowymi umiejętnościami, wraz z podniesieniem poziomu, otrzymujemy do dyspozycji nowe bronie. Z początku mamy jedynie rurki czy kije, z czasem odblokowujemy sierpy, siekierki czy młotki. Jeśli zależy Wam na w miarę szybkim podniesieniu waszych umiejętności, to polecam grę w nocy, bowiem wtedy nasz protagonista dostaje podwójną premię do punktów doświadczenia.

1 2 3 4 5

Podziel się ze znajomymi: