Recenzja Dying Light – lokalne zombiaki odświeżają gatunek

Podsumowanie

Dying Light to bardzo interesująca pozycja i chyba najlepszy produkt wrocławskiego Techlandu. Gra znalazła się w Top 10 najpopularniejszych gier w Stanach Zjednoczonych i sprzedała się w nakładzie przekraczającym cztery i pół miliona egzemplarzy. Przyszłość tej gry zapowiada się bardzo dobrze za sprawą nadchodzącego dodatku The Following, a także wielu aktualizacji, które wskazują, że Wrocławianie nie zamierzają porzucać swojego hitu. Przyznać muszę, że bawiłem się dosyć dobrze, chociaż gra w żaden sposób mnie nie urzekła, jednak pewnie dosyć dużą rolę odegrała w tym moja niechęć do horrorów, o co nie podejrzewałem tej gry. Jeśli więc lubicie zombiaki, horrory albo po prostu gry z otwartym i dużym światem, Dying Light polecam Wam śmiało. Jeśli nie macie w co grać, to odpalcie Dying Light, na pewno nie pożałujecie. Jeśli jednak nie lubicie się bać, to do tej gry podchodźcie z dystansem, bo dla mnie była to momentami bardzo trudna do skończenia gra.

Grę do testów dostarczył Techland. Dziękujemy!

techland logo

1 2 3 4 5

Podziel się ze znajomymi: