Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon – prawdziwy majstersztyk

Optymalizacja; galeria screenów

Wymagania minimalne i zalecane straszyły przed premierą. Jak się okazuje, niepotrzebnie. Mój komputer, specyfikacją idealnie wpisujący się w konfigurację minimalną, spisywał się naprawdę dobrze.
Procesor i5 2500K podkręcony do 4.5 GHz, karta graficzna Gigabyte HD 7870 i 8 GB pamięci RAM, z kolei system to niezawodny Windows 7 HP x64. Zainstalowane zostały najnowsze sterowniki do grafiki, poprawiające działanie karty w tym konkretnym tytule. Rozdzielczość, w jakiej grałem, to 1920 x 1080 pikseli, a więc Full HD. Patche, które regularnie są wydawane, instaluję od razu. Można się tylko cieszyć, że twórcy patrzą na uwagi graczy i naprawiają wskazywane przez nas błędy, a do tego wprowadzają wiele poprawek.
Ustawień graficznych, jakich używałem, nie da się określić jednym słowem, bowiem jest to mieszanka detali z każdego poziomu. Na szczęście wartości dotyczące najważniejszych opcji mogły pozostać na pułapie „Ultra”. Co warto dodać – wygładzanie krawędzi jest wyłączone, ponieważ koliduje to z zastosowaną modyfikacją SweetFX.

Tak zastosowane ustawienia pozwalały na płynną grę, a przy okazji na niewielką stratę w jakości wyświetlanych obrazów. Średnia ilość fps’ów podczas rozgrywki wynosiła około 35 – 45, co można uznać za bardzo przyzwoity wynik. Czasy wczytywania określiłbym jako mieszczące się w normie.
Jak widać, obawy okazały się nieuzasadnione, a studio CD Projekt RED udowodniło, że można dobrze zoptymalizować nawet tak zaawansowaną technicznie grę.

Poniżej jeszcze więcej obrazków z gry.

1 2 3 4 5 6 7 8

Podziel się ze znajomymi: